Zaskakujący wyrok w sprawie zakatowanego Bernardyna

Sąd w Lublińcu uniewinnił 37 letniego mieszkańca Kochcic, który przed rokiem dziewięcioma ciosami siekiery w głowę zabił swojego Bernardyna.
Mężczyzna miał ponad 3 promile alkoholu, gdy przywiązał psa do płotu i zarąbał siekierą. Po zatrzymaniu tłumaczył, że chciał ulżyć w cierpieniu chorego zwierzęcia, jednak sekcja wykazała, że było ono zdrowe. Prokuratura postawiła mężczyźnie, zarzuty o zabicie psa ze szczególnym okrucieństwem za co grozi do dwóch lat więzienia.
Sprawcę w trybie nakazowym, czyli bez przeprowadzenia rozprawy, skazano na dziesięć miesięcy ograniczenia wolności.
Lublinieckie Towarzystwo Ochrony Zwierząt "Animals", jako oskarżyciel posiłkowy, złożyło sprzeciw i sprawa musiała się odbyć w normalnym trybie.
Oskarżony nie stawił się w sądzie z powodu wyjazdu do pracy w Austrii. Policja zatrzymała go po powrocie z zagranicy, latem ub. roku. W areszcie spędził kilkanaście dni. Na rozprawie podpisał oświadczenie o przyznaniu się do winy.
Prokuratura wystąpi o uzasadnienie wyroku uniewinniającego
[Źródło: informacje prasowe]
- Autor: Marek Kubiak
- Komentarze: 3
-
~STOP PRZESTĘPCOM (DODANO: 2012-01-28 16:46)
JESTEM ZA LIKWIDACJĄ SĄDU W LUBLIŃCU!
-
~Anonim (DODANO: 2012-01-29 02:00)
Bo sędzia nienawidzi zwierząt.
-
~kaska (DODANO: 2012-01-30 16:08)
nazwisko sedziego do wiadomosci publicznej

